Jak osiągnąć orgazm pochwowy? Tajemnice orgazmu osób z macicami

Back to Blog
Jak osiągnąć orgazm pochwowy? Tajemnice orgazmu osób z macicami

Jak osiągnąć orgazm pochwowy? Tajemnice orgazmu osób z macicami

Cieszysz się bogatym, urozmaiconym życiem erotycznym – a pomimo tego nie doświadczył*ś dotąd orgazmu płynącego z samej penetracji? To kwestia bardzo powszechna, nie myśl więc, że cokolwiek jest z Tobą (lub Twoim partnerem_ką) „nie tak”! Z tego artykułu dowiesz się, jak osiągnąć orgazm pochwowy – i czy zawsze będzie to możliwe.

Orgazm pochwowy a łechatczkowy w świetle nauki – czy Freud miał rację?

Zygmunt Freud stwierdził ponad sto lat temu (a dokładniej w 1905 roku), że orgazm pochwowy jest… bardziej dojrzały od łechtaczkowego. Ten drugi określił wręcz mianem dziecinnego. Nietrudno byłoby przejść nad tą informacją do porządku dziennego, uśmiechając się nad nią z politowaniem, gdyby nie fakt, że wiele osób traktuje ją naprawdę poważnie. Nie można się temu dziwić: Freud to neurolog i psychiatra, którego teorie, założenia oraz publikacje w dalszym ciągu są cenione, a w wielu przypadkach również trafione. Uspokajamy jednak na wstępie: w tym przypadku się mylił. Zdecydowanie!

Oczywiście nasze słowa w zestawieniu z twierdzeniem uznawanego i słynnego psychiatry nie mają zbyt wielkiej mocy. Dlatego, by ukoić wszystkich niepewnych, zestawimy je z badaniami przeprowadzonymi przez Wiliama Masters oraz Virginię Johnson w latach 60. na grupie 10 tysięcy osób z macicami. W tym miejscu warto zaznaczyć, że teoria Freuda nie była podparta żadną formą badań. Wspomniany duet dowiódł, że orgazm łechtaczkowy jest łatwiejszy do osiągnięcia – ale nie ma to najmniejszego związku z dojrzałością seksualną czy kobiecością. Łechtaczka to po prostu najsilniej unerwiony punkt na ciele każdej osoby z macicą.

Jeżeli więc kiedykolwiek obudziły się w Tobie kompleksy lub niepewność siebie związane z brakiem możliwości orgazmu pochwowego – albo wywołania go u drugiej osoby – nadeszła pora, by odrzucić je w niepamięć. Różnice między orgazmem łechtaczkowym a pochwowym pod względem poziomu trudności jego osiągnięcia są naprawdę spore. Pamiętaj jednak, że w rzeczywistości jest on tym samym uczuciem spełnienia; po prostu osiąganym innymi drogami.

Orgazm pochwowy – czy można się go nauczyć?

Wielu seksuologów uważa, że „zdolność” do osiągnięcia orgazmu, czy to poprzez stymulację łechtaczki, czy penetrację pochwy (a także odbytu) pojawia się z wiekiem. To stwierdzenie prawdziwe, ale często przekazywane w zły, zbyt skrótowy sposób. Pośrednia przyczyna tkwi bowiem nie w wieku danej osoby, a jej doświadczeniu, liczbie i rodzaju przetestowanych pieszczot – aż w końcu poziomie poznania własnego ciała oraz otwartości podczas rozmów z partnerem_ką.

Nie można więc jednoznacznie stwierdzić, że orgazm dopochwowy łatwiej przyjdzie osobie w wieku lat 50, niż 18. Zdanie to powinno brzmieć raczej: najprawdopodobniej uda Ci się osiągnąć go z czasem, gdy w odpowiednim stopniu zainteresujesz się swoim ciałem. Wobec tego co zrobić, by brak orgazmu pochwowego zamienić w dodatkową drogę do osiągnięcia satysfakcji seksualnej?

Po pierwsze: gra wstępna

Orgazm w przypadku osób z macicami bardzo często jest reakcją wielowymiarową, punktem kulminacyjnym w całym łańcuchu przyjemności. Nie sposób (przynajmniej w wielu przypadkach) osiągnąć go, uprawiając seks czy otrzymując pieszczoty… mechanicznie. Jeżeli więc wydaje Ci się, że wystarczy rytmiczna penetracja, bo do orgazmu pochwowego prowadzi pocieranie pochwy od wewnątrz, możesz być w błędzie. Oczywiście w przypadku części osób bywa i tak, jednak – jak w przypadku każdego zagadnienia dotyczącego seksualności – nie jest to regułą. Tym, co sprawdza się u większości osób, będzie dobra gra wstępna. Dobra, czyli taka, którą lubisz najbardziej.

Zacznij więc od poznania swoich sfer erogennych (lub osoby, którą chcesz doprowadzić do orgazmu dopochwowego). Najbardziej podniecają Cię pocałunki lub dotyk czubkiem języka za uchem? A może delikatne pieszczenie nadgarstków, podduszanie, długi dirty talk? Odkryj, co Cię kręci – i porozmawiaj o tym z partnerem. Zadbaj o to, by Wasza gra wstępna dawała Ci satysfakcję, sprawiając, że zaczniesz błagać o penetrację. Poczuj, że potrzebujesz jej właśnie TERAZ – by stała się drogą Twojego spełnienia.

Po drugie: dodatkowe pieszczoty

Punkt, który ponownie nawiązuje do „zasady”: mechaniczna penetracja w wielu przypadkach nie działa. Jeżeli więc zastanawiasz się, jak osiągnąć orgazm pochwowy podczas stosunku, to zadbajcie – Ty i Twój partner_ka – o to, by w jego trakcie pamiętać o dodatkowych pieszczotach. Tych, które sprawiają Wam najwięcej przyjemności. Pamiętajcie o stymulacji łechtaczki co jakiś czas, dotyku i pocałunkach w okolicy sfer erogennych – wprowadzeniu elementów gry wstępnej również w trakcie penetracji.

Testujcie również całkiem nowe rozwiązania. Kostki lodu dotykające szyi podczas stosunku, piórko leniwie wodzone po skórze, ustach czy sutkach, film erotyczny lecący gdzieś w tle. A może w tym, jak osiągnąć orgazm wewnętrzny, wesprze Cię nieco brutalności; wspomniane podduszanie, klapsy, trzymanie za włosy, podgryzanie czy drapanie – lub któraś z naszych zabawek i gadżetów? Próbujcie jak najwięcej! Czerpcie inspiracje z opowiadań i filmów erotycznych czy właśnie naszej oferty.

Po trzecie: stymulacja punktu G

Słynny punkt G, przez wielu nazywany z rzewnym uśmiechem Świętym Graalem. Jego znalezienie dla jednych stanowi cel, dla innych wyzwanie, a dla jeszcze innych coś absolutnie niemożliwego. Jeżeli należysz do tej ostatniej grupy, uspokajamy: punkt G umiejscowiony w pochwie istnieje i przy odrobinie zaangażowania powinno udać Wam się go namierzyć. Znajduje się na przedniej ściance pochwy, zazwyczaj w odległości około 5 do 7 cm od wejścia. Na czym polega jego „specjalność”? Dlaczego jest tak rozsławiony?

Punkt G to nic innego, jak twardy w dotyku splot zakończeń nerwowych o wielkości ok. 1,5 x 2 cm. Część badaczy uważa, że stymulowany poprzez jego dotyk punkt przechodzi w niewielkiej odległości od cewki moczowej, co ma zwiększać doznania. Pewne jest jedno: jego pieszczenie to jedna z najskuteczniejszych technik osiągania orgazmu pochwowego. Jeśli dotychczas nie udało się Wam go odnaleźć, możecie przeprowadzić „badania” albo już w trakcie stosunku (za szczególnie pomocne w głębokiej penetracji uważane są pozycje na jeźdźca oraz od tyłu), albo podczas masturbacji – np. przesuwając główkę dildo po przedniej ściance pochwy.  

Po czwarte: ulubione zabawki

Do wszystkich powyższych podpowiedzi koniecznie dodaj testowanie gadżetów erotycznych. Za najpopularniejsze, służące osobom waginododatnim, uważa się wibratory. Jeżeli jeszcze nie macie w swojej seks-szufladzie żadnego, koniecznie zainwestujcie w tę zabawkę! Choć nie wszystkim wibracje muszą dawać taką samą przyjemność, ta bardzo często jest ogromna.

Wynika to przede wszystkim z ich możliwości. Klasyczny króliczek jednocześnie stymuluje łechtaczkę oraz pochwę – w tym wspomniany wcześniej punkt G. Delikatne, mocniejsze lub bardzo silne wibracje masują w absolutnie niepowtarzalny sposób, niemożliwy do powtórzenia zwykłym dildo. Niezwykłe uczucie szybko sprawi, że brak orgazmu pochwowego odejdzie w zapomnienie. Koniecznie przetestujcie także nakładkę wibracyjną na penisa, dającą przyjemność obu stronom jednocześnie.

Warte uwagi są również gadżety dodatkowe, takie jak wspomniane wcześniej piórka lub zabawki służące do elektrostymulacji. Mogą zwiększyć Twoje ogólne doznania, tym samym znacznie ułatwiając osiągnięcie damskiego orgazmu pochwowego.

Po piąte: ćwiczenia

W szczytowaniu dzięki penetracji bez wątpienia wesprą Cię również ćwiczenia mięśni kegla i miednicy oraz poszczególne pozycje z jogi. Choć badacze w dalszym ciągu starają się ustalić, jaki dokładnie wpływ ma siła mięśni dna miednicy na intensywność i łatwość osiągania orgazmu, już wiele lat temu bez wątpienia potwierdzili, że związek ten istnieje. Za jedną z bardzo prawdopodobnych uważa się teorię mówiącą o tym, że skurcze tychże mięśni zwiększają ukrwienie łechtaczki, co przekłada się na zwiększenie odczuwalnego w niej, przyjemnego napięcia. Co więcej, mają one zbliżać przednią część pochwy do wewnętrznych części łechtaczki, tym samym prowadząc do orgazmu pochwowo-łechtaczkowego.

Możliwości jest więc naprawdę wiele – a każda z nich sprowadza się do poświęcenia odpowiedniej uwagi własnemu ciału. Dotykaj się, oglądaj i dokładnie obserwuj swoje odczucia – dzieląc się nimi z parneterem_ką, a bez wątpienia uda się Wam dojść do oczekiwanego poziomu przyjemności.

Share this post

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to Blog

Informujemy, iż w celu realizacji usług dostępnych w naszym sklepie, optymalizacji jego treści, dostosowania sklepu do Państwa indywidualnych potrzeb oraz personalizacji wyświetlanych reklam w ramach zewnętrznych sieci remarketingowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego sklepu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies. Więcej informacji zawartych jest w polityce prywatności sklepu.

Pinkszop erotyczny sklep internetowy online
Strona przeznaczona wyłącznie dla osób pełnoletnich,
wchodzisz na własną odpowiedzialność.

Masz ukończone 18 lat?